Kalibrowanie pocisków |
|
Kalibrowanie pocisków polega na nadaniu im określonego, identycznego dla wszystkich wymiaru (średnicy). W trakcie kalibrowania wyrównujemy również powierzchnię zewnętrzną pocisku. Dzięki kalibrowaniu i ważeniu uzyskujemy jednakowe pociski, co jest jednym z warunków dobrych wyników strzeleckich.
Na zdjęciu - kalibrator i wkładki kalibrujące
Kalibrowanie pocisków długich, do szybkich gwintów, czyli 1-20 cala itp., w najpopularniejszym kalibrze .451 - do tego skoku używamy pocisków o długości wynoszącej w przybliżeniu trzykrotność kalibru lufy, czyli około 35 mm.
Jeżeli planujemy strzelać z dużych naważek (na dalsze odległości) i stop użyty do pocisków był lekko utwardzony cyną lub antymonem (około 5 %), to po odlaniu pociski trzeba skalibrować do wymiaru większego o 0.02 mm (max 0.1 mm) od faktycznego kalibru lufy. Czyli do kalibru .451 (11,43 - 11,45 mm) kalibrujemy do wymiaru 11,45 mm - 11,55mm. Pociski kalibrujemy, aby wchodziły do lufy z minimalnym oporem tak, aby lekko szły po polach gwintu, co zapewnia centryczne prowadzenie oraz nie deformuje pocisku podczas jego ładowania (wpychania) do lufy. Pomimo że pocisk tylko lekko wcina się w pola gwintów, to i tak nie wyrwie się (nawet przy strzelaniu dużymi ładunkami) z dwóch powodów: - ma długi styk z polami gwintów; - duża masa powoduje, że w trakcie strzału ulega on spęcznieniu („siada w gwincie”).
Na zdjęciu - pocisk w kalibratorze
Jeżeli planujemy strzelać z małych naważek (krótkie odległości), pociski odlewamy z czystego ołowiu i kalibrujemy dokładnie w kalibrze lufy. Ten sposób sprawdza się zwłaszcza w lufach z gwintem Henry’ego. Zapamiętać również trzeba, żeby pomiędzy proch a pocisk dawać przybitkę. Najlepsza przybitka do kalibru.45 jest z kartonu o średnicy około 12 mm ale można również używać sypkiej kaszy manny . Przybitka czyści lufę podczas ładowania i uszczelnia w trakcie strzału. Ponadto izoluje ołów od gorących gazów prochowych.
W krótkich pociskach nie występuje tak wyraźne spęcznienie, również styk z polami gwintu jest krótszy, dlatego kalibrujemy w ten sposób, żeby pocisk zachował lekki opór w lufie (od 0,1 do 0,2 mm ponad kaliber lufy), dzięki temu pocisk z wgłębieniem dennym (Minie) sprawnie i szybko się uszczelni, a pocisk z głębokimi rowkami (Lorenz) ulegnie kompresji podczas strzału. W przypadku luf z płytkim gwintem, przystosowanych do pocisków Minie, pociski kalibrujemy na wymiar średnicy w bruzdach. Inne typy pocisków, np. maxiball do karabinów i tarczówek, powinny być skalibrowane tak, aby wypełniały bruzdy w połowie. Przy krótkich pociskach również używamy przybitek. Jedynym wyjątkiem są pociski Minie.
Teraz wystarczy tylko przycisnąć tłoczek i pocisk będzie skalibrowany.
Pocisk musi być dopasowany do lufy, ale nie może wchodzić za ciasno, do jego wbicia powinien wystarczyć nacisk dłoni, w żadnym przypadku młotek. Pamiętać należy, że pociski muszą być smarowane przed kalibracją, smar powinien znajdować się wyłącznie w rowkach smarnych, jego nadmiar wycieramy.
Na rys przekrój kalibratora A- tłoczek B- obudowa, cześć górna C- wkładka kalibrująca D- obudowa, cześć dolna |




