Broń CP
Broń CP

Reklama

Nabijanie broni
Strona w budowie - test
 

Nabijanie broni czarnoprochowej

 

Nabijanie broni czarnoprochowej

Proces ładowania (nabijania) zostanie omówiony na przykładzie broni kapiszonowej ładowanej kulą podkalibrową.

Przed załadowaniem broni należy się upewnić, że... nie jest już naładowana. Czasem ktoś lub coś może odciągnąć naszą uwagę na strzelnicy i w pewnej chwili zdajemy sobie sprawę z faktu, że właściwie nie wiemy jaką czynność ostatnio wykonywaliśmy. Warto na taka okoliczność zaznaczyć na pobojczyku miejsce, do którego zagłębia się w lufie, gdy jest ona pusta. Warto wykonać na pobojczyku więcej nacięć, które informować nas będą o ładunku prochu, przybitce i pocisku wewnątrz.

 

 

 

   

Pobojczyk w pustej lufie.
Jeśli nie ma ładunku wykonane na pobojczyku nacięcie pozwala to stwierdzić z całą pewnością.

Kiedy już jesteśmy pewni, że lufa jest pusta należy wykonać następujące czynności:

1)   odciągnąć lekko kurek – ustawić go w pozycji bezpiecznej (na pierwszym zębie orzecha)

2)   sprawdzić czy lufa jest czysta i sucha, ewentualnie przetrzeć z resztek oleju pozostałych po ostatnim czyszczeniu

3)   broń skierować w bezpiecznym kierunku, ułożyć kapiszon na kominku, odciągnąć kurek i strzelić – pozwoli to na wypalenie resztek oleju z kominka, brandki i części lufy; dla pewności operację można powtórzyć jeszcze raz

4)   kierując lufę w górę, ale z dala od twarzy, z kurkiem spoczywającym na kominku, wsypać odmierzoną, np. w fiolce, dawkę prochu

<!--[if !vml]--
<!--[endif]-->

5)   na końcu lufy położyć flejtuch, na nim ułożyć kulę i wcisnąć ją do lufy; można do tego użyć najpierw tzw. startera (czyli czegoś w rodzaju krótkiego i bardziej poręcznego pobojczyka z uchwytem), aby wcisną kulę na pierwsze kilkanaście centymetrów w lufę, następnie kontynuować za pomocą pobojczyka

<!--[if !vml]--><!--[endif]-->  <!--[if !vml]--><!--[endif]-->

6)   usadowić pocisk dokładnie nad ładunkiem, tzn. wcisnąć go do oporu, ale z wyczuciem, w taki sposób, aby nie uszkodzić jej

7)   upewnić się, że pocisk jest dokładnie na swoim miejscu – można do tego celu używać oznaczonego wcześniej pobojczyka (zaznaczona głębokość przy naładowanej i rozładowanej broni  

<!--[if !vml]-->
<!--[endif]-->


     

    Widoczny na zdjęciu przedmiot umieszczony na końcu lufy to bardzo przydatny podczas ładowania czyszczenia ochraniacz korony lufy i zarazem prowadnica dla pobojczyka (więcej w linkach porady i akcesoria).

8)   z bronią skierowaną w bezpiecznym kierunku, odciągnąć kurek na pierwszy ząb i ułożyć na kominku kapiszon – od w tej chwili broń jest w pełni naładowana

9)   odciągnąć kurek do końca - od w tej chwili broń jest w pełni naładowana i gotowa do oddania strzału

10)    ..... cel, pal!

Broń może być wyposażona w jeden (bez przyspiesznika lub z przyspiesznikiem typy francuskiego) lub dwa spusty (z przyspiesznikiem typu niemieckiego). W drugim przypadku należy najpierw ściągnąć tylny spust (przyspiesznik) aż do usłyszenia charakterystycznego kliknięcia, po którym spust przedni (właściwy) jest gotowy do użycia – uwaga, po ściągnięciu przyspiesznika wystarczy go tylko lekko dotknąć i kurek zostaje zwolniony!
Zdarza się także broń wyposażona w inny typ przyspiesznika, tzw. niemiecki, gdzie występuje tylko jeden spust, który należy przed strzałem nieco popchnąć do przodu.

Oczywiście swoją broń możemy ładować nie tylko pociskami kulistymi. Wtedy zamiast łatki (flejtucha) dla rozdzielenia ładunku od pocisku stosujemy przybitki wykonane np. z filcu (naturalnego), papieru lub np. kaszy (tak to nie pomyłka). Pociski wydłużone posiadają rowki. Dobrze jest wypełnić je specjalnym smarem, wykonanym na przykład z mieszanki łoju i sadła lub łoju i wosku pszczelego. Można również zastosować  inne środki produkowane współcześnie i dostępne w handlu. Więcej w linku pociski.

Jeśli mamy do czynienia z rewolwerem CP sprawa jest o tyle prostsza, że w większości przypadków są one wyposażone w dźwignie ułatwiające załadowanie kuli. Po nasypaniu do komory odpowiedniej dawki prochu, wtłaczamy nań przybitkę filcową (lub kaszę), następnie kulę (pocisk) i przyciskami stemplem (do oporu). Aby zabezpieczyć się przed odpaleniem sąsiednich komór smarujemy wylot komory tłuszczem (albo smarem, np. towotem). Dopiero bezpośrednio przed strzelaniem nakładamy kapiszony.

Bartic(Czarnoprochowiec.w.interia.pl)