Użytkowanie i konserwacja broni |
|
Użytkowanie i konserwacja broni czarnoprochowej
Aby nasza broń służyła nam długo i bezawaryjnie, należy przestrzegać kilku wskazówek. Broń CP „nie lubi” tzw. „suchych strzałów”, czyli uderzeń kurkiem w kominek, kiedy nie ma na mim założonego kapiszona. Może to spowodować uszkodzenie (sklepanie) kominka, lub jego pęknięcie. Analogicznie, w broni wyposażonej w zamek skałkowy nie można dopuścić do zwolnienia kurka, gdy w szczękach nie ma krzesiwa. Czarny proch pozostawia po spaleniu wiele osadów stałych w lufie, więc czyszczenie broni po strzelaniu jest bezwzględną koniecznością i wręcz obowiązkiem strzelca czarnoprochowego.
Na wstępie lufę powinniśmy wypłukać z resztek nagaru. Wiele osób stosuje najpierw metodę "na sucho", to znaczy przeciera wnętrze lufy wyciorem drucianym (mosiężnym), ale ja nie stosuje tego wariantu. Po prostu nie uważam tego za konieczne, poza tym z czasem może mieć to jakiś wpływ na stan gwintu w lufie.
Po około dwuminutowym płukaniu gorącą wodą, wiele nagaru wypłynęło już z lufy zabarwiając wodę na czarno, jednak to nie wystarczy. Teraz zatykamy czymś kominek (ja używam zapałki) i wlewamy do wnętrza płyn do mycia, ewentualnie wodę z detergentem (najlepiej płyn do mycia naczyń, niektórzy używają taniego i niewyszukanego szamponu). Wiele osób uważa, że im więcej detergentu, tym lepiej. Nic bardziej mylnego. Do mycia należy używać roztworu środka myjącego w wodzie (a nie odwrotnie).
Woda wpływając i wypływając z lufy czyści ją z resztek płynu i brudu. Jeśli po zmianie wody w naczyniu okazuje się, że z lufy nadal wypływa brud, mycie powinniśmy powtórzyć. Zwykle wystarcza wszystkie czynności opisane powyżej wykonać raz. Następnie płuczemy lufę najgorętszą wodą jaką dysponujemy, żeby pozbyć się resztek płynu i przy okazji rozgrzać metal. Gorąca lufa wysycha bez dodatkowych zabiegów sama dość szybko. Jeśli ktoś dysponuje podręcznym kompresorem można go użyć i przedmucha lufę powietrzem, co jeszcze przyspieszy suszenie. Lufę trzeba osuszyć możliwie szybko, w przeciwnym wypadku zacznie korodować. Pomaga w tym rozgrzanie jej pod koniec mycia w wodzie. Z zewnątrz wycieramy szmatką, wewnątrz przecieramy wyciorem z wełnianą końcówką, lub najlepiej kilkoma szmatkami po kolei na specjalnej końcówce wyciora. Po osuszeniu przecieramy całość oliwką do broni (lub podobnym środkiem).
Czyszczenie za pomocą małych szmatek niesie ze sobą niebezpieczeństwo utknięcia takowej wewnątrz lufy. W większości przypadków wystarczy lekko potrząsnąć lufą, aby szmatka wypadła, ewentualnie dmuchnąć do wnętrza przez otwór kominka lub brandki. Gdyby jednak okazało się, że to nie daje skutku potrzebny jest grajcar. Nie musimy od razu kupować go, mnie na przykład wystarcza igła lekarska zakrzywiona na kształt haczyka, której plastikową końcówkę nakręcam na wycior i sięgam do lufy.
Po oczyszczeniu i przesmarowaniu wszystkich elementów możemy przystąpić do złożenia broni w całość. Montując kominki i śrubę brandki warto ją delikatnie przesmarować np. smarem miedziowym. Ja z powodzeniem stosuję zwykły smar grafitowy dawkowany ze strzykawki. Trzeba pamiętać o tym, aby nie użyć zbyt dużej ilości smaru, ponieważ możemy zanieczyścić w ten sposób otwór zapałowy i będzie problem z odpaleniem ładunku po następnym załadowaniu broni. Wystarczające będzie przesmarowanie 2-3 pierwszych zwojów gwintu; podczas wkręcania smar zostanie rozprowadzony po całości gwintu.
Czyszczenie rewolweru.
Wszystkie wskazówki dotyczące czyszczenia broni jednostrzałowej odnoszą się także do rewolwerów. Z uwagi na gabaryty sześciostrzałowca, jego płukanie i mycie możemy przeprowadzić np. w wanience.
Dużo uwagi powinniśmy zwrócić na mechanizm spustowy. Mogą się tam znajdować kawałki rozerwanych kapiszonów. Należy zwrócić uwagę na dokładne usunięcie ich resztek. Taki mały kawałek blaszki jest najczęstszą przyczyną zacięć rewolwerów, jak równeż może się przyczynić do uszkodzenia broni.
![]() Podczas mycia można do tego celu użyć np. małego pędzelka. Co kilka strzelań, lub w przypadku, gdy rewolwer jest mocno zabrudzony powinniśmy rozmontować mechanizm spustowy i go gruntownie oczyścić.
![]() Po oczyszczeniu i przesmarowaniu wszystkich elementów wskazane jest aby nasmarować oś bębna (ja używam smaru grafitowego), a następnie złożyć rewolwer. Bartic(Czarnoprochowiec.w.interia.pl) |









