Broń CP
Broń CP

Reklama

Jak kupować colta
Strona w budowie - test
 

Jak kupować Colta

Nie napalaj sie, dzialaj chlodno i z rozwaga

Przed wyjsciem do sklepu zaopatrujemy sie w mloteczek i kawalek skorki, albo mloteczek gumowy, choc ciezko maly kupic, to jak juz sie uda to i na potem sie przyda. Ja mam maly metalowy mloteczek, na ktorego glowke przymocowalem skore chroniaca klin przed odrapaniem przy uderzeniach.
Warto miec ze soba odpowiednio szeroki srubokret dopasowany do sruby od klina ( stosunkowo cienkie naciecie).
Wez sobie patyczek, najlepiej kwadratowy w kalibrze .44 (jesli taki kaliber wybrales) tak zeby wchodzil do lufy na dosc scisle pasowanie ale bez przesady. ( kwadratowy jest chyba lepszy od okraglego z dwu powodow. Latwiej wystrugac i rogami latwiej zaczepi o ewentualna nierownosc, choc kto to tam wie
Bierzemy tez latareczke, silna jednodiodowa czy jednozaroweczkowy paluszek bedzie OK.
Jak masz szczelinomierz to tez sie przyda.
Ekwipunek juz mamy :
Mloteczek, srubokret, patyczek, latareczka, szczelinomierz
Teraz mozemy udac sie na zakupy.



SKLEP

Wez rewolwer i wsun patyczek w lufe, sprawdz czy wchodzi bez zadnych zaczepien w otwor bebna, potem wysun, przekrec beben o jeda komore kurkiem i znowu potestuj patyczkiem i tak wszystkie komory za dwa razy Jesli OK, to juz wiesz, ze beben i lufa sa osiowe.



Teraz popatrz na klin, czy jest gleboko wbity czy mniej wiecej rownomiernie, czy nie ma za duzych luzow miedzy jego krawedziami a otworem przy lufie. Wybij klin i sprawdz czy nie jest wbity "na chama".



Po wybiciu zdejmij lufe, odciagnij kurek na pierwsza pozycje i wyjmij beben, obejrzyj czy gdzies nie przyciera czy jest osadzony w miare sztywno na osi i nie kolebie sie na boki, zarowno beben jak i kurek
Podobnie osiowosc mozesz sprawdzic swiecac latareczka wglab lufy - az do komory bebna. Na oko bo na oko, ale warto przy okazji obejrzec wnetrze lufy i komor w bebnie.
Beben odloz na stolik i zaloz sama lufe na oske, tak aby dolna opora nie trafila na swoje miejsce tylko byla z boku. Raz z prawej, a raz z lewej strony dolnego podparcia ( tego co ma dwa koleczki stabilizujace).







Pokrec zalozona lufa wjezdzajac nieco na dolna podpore i zobacz czy wchodzi plynnie, nie za ciasno i nie za luzno, to ma byc dobrze spasowane.
Z obu stron ma wchodzic tak samo ciasno z kontaktem ale bez zbednych oporow.



Teraz zaloz beben i lufe, docisnij mocno klin palcem i sprawdz patyczkiem czy sie nie zmienilo centrowanie lufy i otworow w bebnie. przesuwajac beben po osi czy nie ma zbyt duzej szczeliny miedzy bebnem a lufa, dopuszczalna jest ok. 0,2mm ale jak jest mniej to tez OK, aby tylko beben nie tarl o lufe przy obracaniu. Zauwaz, ze zab obracajacy beben tez jest na sprezynie i bedzie lekko dopychal beben do lufy, odciagnij zatem beben, podczas pomiaru szczeliny, palcami do tylu.



Teraz lekko dobij klin drewnianym czy gumowym mloteczkiem i od nowa sprawdz patykiem centralnosc otworow lufy i bebna i czy nie zmienil sie luz bebna i czy dalej nic nie obciera.



Beben powinien sie obracac prawidlowo przy naciaganiu kurka, a po oddaniu nibystrzalu ( trzymajac palcem kurek, drugim wciskasz spust i delikatnie opuszczasz kurek na kominek) zapadka powinna ustabilizowac beben w prawidlowym polozeniu. Kurek nalezy odciagac dosc energicznie.

Uff, prawie wszystko.

Teraz sprawdz czy pozycja bezpieczna kurka jest stabilna i czy napewno nie da sie strzelic, nie uzywaj max sily, ot jakies 4 kilogramy wystarczy (4kilo cukru w siatce powieszone na palcu uswiadomi Ci jaka to sila)
Potem napiecie bojowe i kilka pustych strzalow, lepiej podlozyc kawalek cienkiej skorki zeby nie rozklepac kominkow, ale na kilka strzalow nie jest to konieczne. Sprawdz dokladnosc pasowania elementow, pokrycie oksyda, jakosc grawerki na bebnie i widocznosc przyrzadow celowniczych, czy muszka jest prosto zamocowana na lufie a szczerbinka ladnie rowno wycieta na kurku i czy nie za duza bo zazwyczaj potem sobie poprawisz/dopasujesz iglaczkiem.
Teraz jeszcze jedno (jesli Ci pozwola) sprawdz czy srubka mocujaca klin da sie wykrecic, bo czesto nie bardzo. Ostroznie, dobrze dopasowanym srubokretem, aby nie uszkodzic sruby.



Czasem trzeba przegwintowac niestaranny gwint, mozna to zrobic pozniej i nie jest drogie.
Inne sruby tez warto sprawdzic ale moga Ci nie pozwolic rozbierac rewolweru na kawalki.
To juz wszystko, nastepne to kontrolny strzal, ale tego juz Ci zapewne nie wszedzie umozliwia wiec kupuj i na strzelnice )
To z grubsza tyle, ideal ciezko znalezc wiec szukaj przynajmniej czegos zblizonego Pamietaj, wszystko mozna poprawic i dopasowac, choc nie wszystko samemu i nie zawsze tanio

Dodal Jackie
Proponuję zwrócić uwagę na równoległość szczeliny w dwóch płaszczyznach /patrzymy z góry i z boku/ nie może być klinem - o tym mogą też świadczyć ślady przytarcia oksydy na czołowej powierzchni bębna.
W lufie zainteresuj się głębokością gwintu i w którą stronę gwint się kręci /reakcja broni po strzale jest przeciwna do skrętu gwintu - tak twierdził Sir Izaak N. jak mu jabłko wyrżło w czaszkę/
Poświeć latareczką na pola gwintu - powinny być w miarę gładkie. Co czai się w bruzdach jest mniej istotne.
Kołki ustalające powinny być bardzo ciasno osadzone w szkielecie, a mniej w lufie - sprawdź bo mogą być jak zamek w karabinie Pawlaka - wylata i klops.
Sprawdź organoleptycznie siłe niezbędną do ściągnięcia spustu - może się znacznie różnić w poszczególnych egzemplarzach, a piłowania spustu po zakupie specjalnie nie polecam /spust za lekki też chyba nie jest dobry/

PO zakupie zdecydowanie rozbierz nagana, usuń pozostałości obróbki /wióry/, powierzchnie współpracujące potraktuj glanc papierem, a na końcu nawet przepoleruj wełną stalową 00 lub 000. Nie żałuj tłuszczyku w postaci brunoxa czy balistolu.

 
Lech Klaude / cpt. Nemo /
Wrzesien 2005r