Broń CP
Broń CP

Reklama

Prędkość pocisków
Strona w budowie - test
 

PRĘDKOŚĆ  i  ENERGIA POCISKÓW REPLIK BRONI ODPRZODOWEJ

Po zakupie repliki broni odprzodowej na proch czarny i zaopatrzeniu się w materiał miotający, co w naszych warunkach nie jest wcale takie proste, zawsze pojawia się problem - ile tego prochu nasypać i jaki stosować pocisk. Instrukcje dostarczane przez polskich sprzedawców na pewno miałyby szansę na nagrodę w kategorii „jak się nagadać, a nic nie powiedzieć": traktują o wielu problemach, ale akurat o najważniejszym, ile i czego nasypać, mówią niewiele lub zgoła wcale.

Użytkownik pozostaje sam na sam ze swoim problemem.

Co do dawkowania prochu panuje kil­ka obiegowych opinii. Powiadają niektórzy, by sypać ile się da. Do rewolweru od bie­dy takie dawkowanie jeszcze ujdzie - ko­mora bębenka ma ograniczona pojemność i najwyżej kula się nie zmieści.

 

Z pistole­tem czy karabinem jest już jednak znacz­nie gorzej, bo lufa ma wielokrotnie więk­szą pojemność i gdyby ją wypełnić „pod korek", następstwa mogłyby być opłakane. Inna stara zasada mówiła, że należy położyć kulę na dłoń a następnie sypać tyle prochu, żeby przykryć kulę. Sposób może i dobry, ale nieco trudny w realizacji, zwłaszcza w polu. Jeszcze inna reguła mówi, że słup ubitego prochu ma sięgać na półtorej średnicy lufy. Tak ponoć ładowano karabiny wojskowe i na polu walki, gdzie liczyła się wy­soka energia pocisku, to nawet mogło mieć sens. Obecnie zwykle wystarczy wystrzelić pocisk z taką energią, żeby po 25 lub 50 metrach kula przebiła tarczę i zachowała w miarę piaski tor lotu. Problemy z pro­chem są: znane - trudno go kupić, bo poli­cja obawia się nie wiadomo czego i straszy sprzedawców, że nie wolno. Niby wszyscy wiedzą, w to nieprawda, ale się boją i nie sprzedaje. Zatem rozsądek każe oszczędzać z trudem zdobyty proch i stosować naważki typu sportowego, te bojowe oszczędzając na sytuacje, w których konieczne są strzelania bojowe - a więc pewnie nigdy.


ILE SYPAĆ - I DLACZEGO?

Skoro więc wszyscy pytali, ile pro­chu sypać, postanowiłem podejść do spra­wy naukowo i pomierzyć prędkości wylo­towe pocisków z rozmaitej broni przy róż­nych naważkach prochu. Prawdę mówiąc, sam byłem przekonany, że szybkości uzy­skiwane z dawnej broni są poniżej barie­ry dźwięku, a dane podawane przez litera­turę to po prostu chwyty reklamowe. Wy­niki, jakie otrzymałem były dla mnie za­skoczeniem. Prędkości pocisków wystrze­lanych z broni odprzodowej nie tylko przekroczyły prędkość dźwięku, ale okazało się, że łatwo jest przesadzić z naważką.

Od pewnego punktu zwiększenie na­ważki powoduje bowiem... spadek prędkości początkowej! Dzieje się tak na skutek „zerwania" gwintu. Pocisk jest miękki, oło­wiany. Najczęściej stosowanym pociskiem jest kula - bryła o najmniejszej powierzch­ni kontaktu ze ściankami lufy. Przy strze­laniu z lufy gwintowanej kula opakowana jest w tak zwany flejtuch czyli po prostu szmatkę nasączoną jakimś smarem lub oli­wą, pełniącą rolę sabotu. Nadmierna naważka prochu, pchająca taki pakunek ze zbyt dużą siłą, może dawać efekt przeciwny do zamierzonego, gdyż gwint zamiast prowa­dzić pocisk, działa nań jak pilnik, ścinając

zewnętrzną warstwę pocisku. Jeśli mamy dostęp do przyrządu do pomiaru szybkości,


proponuję z niego skorzystać, by określić optymalne i graniczne naważki dla swojej broni. Przy karabinie można zacząć od l g (dla kalibru .45) a przy pistolecie od 0,5 g. Obserwując prędkości poszukujemy naważ­ki, która daje najwyższy odczyt. To wartość graniczna, od której powinniśmy teraz „od­puszczać" w dół, aż osiągniemy wartości optymalne, porównywalne ze współczesną amunicją sportową, np. .38 Special z poci­skiem Wadcutter

PRĘDKOŚĆ TO NIE WSZYSTKO

Podsumowując - im dłuższa lufa, tym większej naważki potrzebuje, ale nie ma sensu przesadzać. Najwyższą prędkość, jaką zmierzyłem - 622 m/s - dał karabin Kentucky o lufie długości 850 mm i kali­brze .45 z kuli owiniętej we flejtuch. Jakże to imponująca to wartość, ale jakże przy tym niecelny był strzał! Podrzut (nie odrzut!) był taki, że karabin mi o mało kości policzko­wej nie złamał, a kula poleciała Panu Bogu w okna - tyle, że szybko jak diabli, a huk był taki, że cała strzelnica zbiegła się zo­baczyć, czy

Z krótkiej tabelki poniżej można się zo­rientować, co należy robić, żeby było dobrze. Jeśli komuś brak ochoty na wyciąganie sa­modzielnych wniosków z tabelki, oto krót­ki gotowiec. Naważka do kuli kalibru .45 z broni krótkiej, pistoletu czy rewolweru, nie powinna przekraczać l grama. Dla tego sa­mego kalibru do broni długiej wystarczy w zupełności 2 gramy.

Oprócz naważki duże znaczenie ma tak­że jakość wykonania przewodu lufy. Okazu­je się, że pistolet o identycznej długości lufy i będący repliką tego samego pierwowzoru, inaczej strzela w zależności od producenta. I tak z mniejszą naważką prochu Kentucky firmy Pedersoli osiągnął większą prędkość wylotową niż odpowiednik firmy Ardesa. Oczywiste jest, że będzie celniejszy. Warto wobec tego zwracać uwagę na jakość wykonania broni, a nie tylko na jej cenę.

A PROPOS HAŁASU

Wielokrotnie można usłyszeć na strzelni­cach skargi na to, że broń na czarny proch jest jakoby głośniejsza od współczesnej broni odtylcowej na proch bezdymny. Zaopatrzyłem się wobec tego także w przyrząd do mie­rzenia głośności i wykonałem kilka pomia­rów także tego parametru. Ponieważ wszy­scy znają mnie jako miłośnika broni czamoprochowej, powstrzymam się od komentarza by uniknąć zarzutu stronniczości:

SigSauerP226 - 116dB

Colt Dragoon   -  86dB

Karabin Hawken .45,  2 g prochu  - 106dB

Karabin Hawken .45, 4 g prochu  - 112dB

Strzelba powtarzalna „pompka" kal. 12  - 124dB

Może jednak tylko dwa słowa tytu­łem wyjaśnienia: zmiana natężenia dźwięku o 3dB powoduje u słuchającego od­czucie dwukrotnego zwiększenia natęże­nia dźwięku

MAREK POKULNIEWICZ

<!--[if !supportMisalignedColumns]--> <!--[endif]-->

typ broni

 

pocisk

 

naważka

 

prędkość

 

energia

 

pistolet Hawken kaliber .58

 

Nadkalibrowa kula wbijana młotkiem

1.5 g

 

260 m/s

 

642 J

 

 

 

 

 

3g

 

320 m/s

 

973 J

 

pistolet Kentucky firmy Dikar

 

kula .45 (.440) z flejtuchem !

 

1.5 g

140 m/s

 

81 J

 

 

 

 

 

3 g

230 m/s

 

219 J

 

 

 

4,5 g

370 m/s

 

568 J

 

Kentucky Dikar z lufą 248 mm

 

kula .454 wbijana

 

1,5 g

 

210 m/s

 

200 J

 

 

 

kula .454 wbijana

 

 

2 g

 

260 m/S

 

307 J

 

 

 

kula .440 z flejtuchem

 

2 g

 

240 m/s

 

239 J

 

pistolet Kentucky firmy Pedersoli

 

kula .440 z flejtuchem

 

1 g

 

320 m/s

 

424 J

 

Karabin Ranger z lufą 710 mm

 

pocisk Real (.450, 250 gr)

 

3 g

 

366 m/s

 

1088J

 

 

pocisk Minie (.450, 298 gr)

3 g

:339-m/s

 

1113 J

 

 

kula .454

 

4 g

 

345 m/s

 

541 J

 

 

 pocisk Real (.450, 250 gr)

4. g

338 m/s

 

928J

 

 

 pocisk Minie (.450, 298 gr) ,

4. g

349 m/s

 

1179 J

 

 

pocisk Real (.450, 250 gr)

4,5 g

 

426 m/s

 

1474}

 

Skałkowy kentucky z lufą 850 mm

 

Kula .440

 

2 g

 

418 m/s

 

725 J

 

Rewolwer Colt Navy kal .44

 

kula.440

 

„pod korek" weszło ok. 1,5 g

 

200 m/s

 

166J

 

karabinek rewolwerowy Colt Rooth

 

kula.440

 

2 g

 

280 m/s

 

325

 

 

 

pocisk 18 g

 

„pod korek" weszło ok. 4,5 g

 

381 m/s

 

1306 J